Nadpotliwość dotyczy najczęściej właśnie dłoni, stóp czy pach. Cierpi na nią około 3 proc. populacji. Jest to przypadłość w pewnym stopniu dziedziczna. 30-50% dotkniętych nią osób ma w rodzinie inną osobę cierpiąca z tego samego powodu. Choroba zaczyna się najczęściej w okresie dojrzewania. Nasila się wiosną i latem, gdy na zewnątrz robi się coraz cieplej, a także podczas wysiłku fizycznego, gorączki, w stresie czy po zjedzeniu pikantnych potraw. Dokucza nie tylko osobie, która nadmiernie się poci, ale również jej bliskim.

 

Nadpotliwość jest klasyfikowana w sześciostopniowej skali, w której trzy ostatnie stopnie to tak silne pocenie, że pot kapie kroplami z powierzchni dłoni lub stóp pod wpływem błahego czynnika emocjonalnego. Ilość wydzielanego potu może być tak duża, jak podczas dużego wysiłku. Przypadłość ta to nie tylko problem kosmetyczny. Stosowane bowiem antyperspiranty zawierające chlorek glinu często powodują pogrubienie naskórka i zmiany alergiczne. Dodatkowo nadmierna potliwość sprzyja wtórnym infekcjom bakteryjnym i grzybiczym.

 

Znakomite efekty daje terapia toksyną botulinową, czyli tzw. botoksem. Zabieg polega na powierzchniowym wprowadzeniu preparatu w obrębie skóry pach, stóp i dłoni. Przed wstrzyknięciem skóra jest znieczulana sprejem chłodzącym, dzięki czemu zabieg jest praktycznie bezbolesny. Przed jego rozpoczęciem lekarz wykonuje tekst skrobiowo-jodowy, pozwalający określić, w których miejscach skóra wykazuje największą potliwość. Leczenie jest jednorazowe a efekty są całkowite już po 10-14 dniach.

 

Alternatywną metodą leczenia jest jonoforeza. Leczenie ta metodą wymaga 3 zabiegów w ciągu tygodnia a poprawa jest widoczna po około 12 tygodniach. Wadą jest bolesność zabiegów i wywoływanie podrażnień skóry. Koszty leczenia są podobne do kosztów leczenia toksyną botulinową a metoda wymaga poświecenia czasu przez pacjenta 3 razy w tygodniu.

 

Metody chirurgiczne leczenia nadpotliwości obejmują zniszczenie zwojów nerwowych współczulnych Th1- w przypadku nadpotliwości twarzy, Th2 i Th3 – nadpotliwości dłoni i Th4 – nadpotliwości pach. Powikłania obejmują kompensacyjna nadpotliwość w innym rejonie występującą niestety u większości pacjentów, odmę opłucnową.

 

Znacznie bezpieczniejsze metody obejmują użycie lasera 1064 nm celem uszkodzenia gruczołów potowych w obrębie pach. Światło lasera wprowadzanie jest cienkim światłowodem z jednego nakłucia skóry. Przemieszczany pod skórą światłowód uszkadza gruczoły potowe. Zabieg wymaga tylko krótkiego pobytu w szpitalu Podobne, dobre rezultaty daje liposukcja tłuszczu wraz z gruczołami potowymi w obrębie pach. Kwalifikują się oczywiście tylko pacjenci z odpowiednią ilością tkanki tłuszczowej pod pachami. Metody te dają trwałe efekty niestety nie mają zastosowania w przypadku nadpotliwości dłoni i stóp. Tu najlepszym rozwiązaniem jest nadal toksyna botulinowa. Jest to bardzo wygodna metoda leczenia nadpotliwości.

 

Gabinet można opuścić od razu po zakończonym zabiegu. Nie ma konieczności hospitalizacji. Nie trzeba brać wolnego w pracy czy rezygnować z innych zajęć. Pierwsze efekty pojawiają się po kilku dniach. Maksymalny efekt osiągany jest już po dwóch tygodniach i trwa przez około 12- 18 miesięcy. W obszarze poddanym leczeniu nadpotliwość jest praktycznie wyeliminowana.

 

Po zakończonym zabiegu nie należy pocierać skóry, by przypadkiem nie doszło do przemieszczenia się preparatu oraz unikać obciążenia rąk i stóp.

 

Przeciwwskazaniem do zabiegu są między innymi:

  • schorzenia neurologiczne
  • stosowanie niektórych leków
  • ciąża i okres karmienia piersią
  • infekcje bakteryjne i wirusowe skóry

Lekarze zajmujący się leczeniem nadpotliwości podkreślają, że pacjenci leczący się nowoczesnymi metodami są niezwykle zadowoleni z wyników leczenia. Pacjenci Ci relacjonują że po leczeniu czują że pozbyli się poważnej niepełnosprawności a jakość ich życia uległa dramatycznej poprawie.

 

Szczegółowe informacje można uzyskać pod numerem telefonu:

531 404 408 (poniedziałek - piątek: 8.00-19.00)